• Jeśli tak jak ja kochacie czekoladę to to ciasto jest waszym absolutnym must have. Nie jest może najprostsze i na pewno trochę pracochłonne, ale gwarantuję, że efekt jest wart odrobiny wysiłku. Każda warstwa jest sama w sobie rozkoszna, a razem to już po prostu… niebo. Jeśli przeraża was ilość kalorii do pochłonięcia to dodam, że ciasto doskonale przechowuje się kilka dni w lodówce, więc można jeść codziennie po kawałeczku. Zróbcie sobie przyjemność w dzisiejszym Światowym Dniu Pieczenia!

     

    odpinana tortownica ø22-23 cm

    Składniki:

      warstwa 1 (ciasto czekoladowe):
    • 50 g masła
    • 100 g gorzkiej czekolady
    • 110 g brązowego cukru demerara
    • 1 jajko
    • 75 g mąki
    • 60 g kwaśnej śmietany
    • warstwa 2 (sernikowo-czekoladowa):
    • 60 ml śmietanki 30 lub 36%
    • 125 g białej czekolady
    • 250 g twarogu 3-krotnie zmielonego lub z wiaderka
    • 75 g drobnego cukru
    • 1 jajko
    • warstwa 3 (żelka kawowa):
    • 3 łyżeczki żelatyny
    • 300 ml wody
    • 2 łyżki cukru
    • 1 łyżka kawy rozpuszczalnej (proszku)
    • warstwa 4 (mus z mlecznej czekolady):
    • 150 g czekolady mlecznej
    • 180 ml śmietanki 30% lub 36 %
    • warstwa 5 (polewa czekoladowa):
    • 150 g gorzkiej czekolady
    • 1 łyżka oleju
    • dekoracja (fale czekoladowe):
    • 50 g gorzkiej czekolady
    • kakao do oprószenia

    W garnuszku umieścić śmietankę z warstwy nr 2, zagotować i dodać połamaną na kawałki białą czekoladę. Wymieszać i odstawić do przestygnięcia. W drugim garnuszku umieścić masło i gorzką czekoladę z warstwy nr 1 i podgrzewać na małym ogniu, aż się rozpuszczą i dobrze połączą. Zdjąć z palnika, dodać cukier, wymieszać. Następnie dodać jajko, mąkę i śmietanę, wymieszać do połączenia. Tortownicę wyłożyć papierem (dno i boki). Wyłożyć na dno przygotowaną masę – warstwę nr 1. Wyrównać i odstawić na blat. Wykonać drugą warstwę: w misce utrzeć twaróg z cukrem. Dodać przestudzoną białą czekoladę rozpuszczoną w śmietance. Dodać jajko i dokładnie wymieszać. Wylać przygotowaną masę na warstwę nr 1 czekającą w tortownicy. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 160°C i piec (bez termoobiegu) 30 minut albo odrobinę dłużej, aż cała powierzchnia będzie ścięta. Przestudzić w uchylonym piekarniku, a następnie wstawić do lodówki. W czasie, gdy ciasto się jeszcze piecze umieścić w małej miseczce żelatynę i zalać wodą tylko do jej przykrycia, odstawić na 5 minut. W garnuszku umieścić wodę, kawę i cukier (z warstwy nr 3) i podgrzać do rozpuszczenia. Napęczniałą żelatynę rozpuścić w kąpieli wodnej lub kuchence mikrofalowej i dodać do ciepłego naparu kawy z cukrem. Odstawić na 1-2 godziny, aż zacznie gęstnieć. Gęstniejącą galaretkę wylać na zimne ciasto w tortownicy. Wstawić do lodówki na co najmniej godzinę. W tym czasie wykonać warstwę nr 4: w garnuszku umieścić mleczną czekoladę i rozpuścić w kąpieli wodnej lub w kuchence mikrofalowej. Odstawić do przestygnięcia. Śmietankę ubić na sztywno. Powoli dolewać strużką rozpuszczoną (wystudzoną) czekoladę i ubijać na wolnych obrotach do połączenia (uważać, aby nie przebić śmietanki). Przygotowany mus rozprowadzić równomiernie na żelce kawowej. Wstawić ciasto (nadal w tortownicy) do lodówki na całą noc. W tym czasie można wykonać czekoladowe fale do dekoracji (nie są konieczne). Gorzką czekoladę z olejem rozpuścić w garnuszku. Rozsmarować cienką warstwę na papierze do pieczenia (położonym na blacie). Szybko (zanim czekolada stężeje) delikatnie zwinąć papier w gruby rulon, odstawić na noc.

    Następnego dnia wyjąć ciasto z lodówki, delikatnie odpiąć bok tortownicy i zdjąć papier z boków ciasta. Przełożyć ciasto na paterę zdejmując papier ze spodu. Czekoladę przeznaczoną na warstwę nr 5 rozpuścić w kąpieli wodnej. Pracując szybko, rozprowadzić na wierzchu i bokach ciasta. Rulon z czekoladą delikatnie rozwinąć, wyjąć czekoladę i połamać na mniejsze części. Udekorować wierzch ciasta i oprószyć kakao. Uff, można już jeść.

    Przechowywać w lodówce.


     

     

    Kategoria: Ciasta czekoladowe.

    Tagi: czekolada, kawa, kakao.

    Przepis z książki 'Indulgent cakes'.

  • Bez obaw, nietoperze nie są składnikiem babeczek, lecz dekoracją z okazji Halloween. Bez nietoperzy mogą być po prostu pysznymi jesiennymi babeczkami. Bo pyszne są naprawdę: wilgotne, mięciutkie, delikatnie przyprawione, przyjemnie chrupiące, gdy napotkamy groszek czekoladowy. Można je podać bez kremu, ale krem dodaje im smaku i elegancji, a nietoperze… nieco przestrachu. Polecam!

     

    16 sztuk klasycznych muffinów

     

    Składniki:

    • 55 g masła rozpuszczonego
    • ¼ szklanki oleju roślinnego
    • 5 łyżek mleka
    • 190 g  (1 szklanka) cukru trzcinowego
    • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
    • 2 jajka
    • 1 i ¼ + 2 łyżki mąki
    • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
    • ½ łyżeczki sody
    • 1 łyżeczka cynamonu
    • ¼ łyżeczki zmielonej gałki muszkatołowej
    • ¼ łyżeczki zmielonego imbiru
    • ¼ łyżeczki zmielonego goździka
    • ¼ łyżeczki soli
    • 1 szklanka puree z dyni
    • ¾ szklanki drażetek czekoladowych do pieczenia lub posiekanej grubo gorzkiej czekolady

     Krem:

    • 100g masła
    • 250 g serka kremowego (Philadelphia albo mascarpone)
    • 1 szklanka cukru pudru
    • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
    • pomarańczowy barwnik spożywczy

     

    Nietoperze można zrobić 2-3 dni wcześniej i przechowywać w szczelnym pojemniku lub puszce. Nietoperze robimy dokładnie jak ptaki (przepis tutaj), używając foremki w kształcie nietoperza.

    Babeczki: w misce wymieszać masło, olej, mleko i cukier. Dodać jajka i ekstrakt z wanilii.

    Osobno wymieszać mąkę z proszkiem, sodą, solą i przyprawami. Suche składniki dodać do mokrych, wymieszać dokładnie, aby nie było śladów mąki. Dodać puree z dyni (jak zrobić – tutaj) i drażetki czekoladowe, delikatnie wymieszać. Formę do muffinów wyłożyć papilotkami i wypełnić ciastem do ¾ wysokości. Piec 20-25 minut (do suchego patyczka) w piekarniku nagrzanym do 180°C bez termoobiegu. Wyjąć z piekarnika i wystudzić.

    Krem: utrzeć masło z serkiem na gładką masę. Dodawać stopniowo cukier, ucierając. Ilość cukru można zmniejszyć lub zwiększyć w zależności od upodobań smakowych. Dodać ekstrakt i barwnik, wymieszać. Gotowy krem umieścić w rękawie cukierniczym i udekorować wystudzone babeczki. Na szczycie każdej babeczki ustawić nietoperza.


     

     

    Przepis ze strony thecakeblog.com

    Kategoria: Babeczki i muffinki.

    Tagi: czekolada, dynia, Halloween, przyprawy.

  • Szybkie i proste w wykonaniu babeczki, które wyraźnie smakują masłem orzechowym. Zaskakujące w teksturze: z zewnątrz kruche, wewnątrz miękkie i wilgotne, z kawałkami chrupiących orzeszków. Krem czekoladowy na wierzchu idealnie dopełnia ich smak, a jeśli nie macie czasu można zastąpić go nutellą lub podobnym gotowym kremem. Polecam!

     

    12 sztuk klasycznych muffinów

     

    Składniki:

    • 150 g masła
    • 175 g cukru trzcinowego
    • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
    • 100 g gładkiego masłą orzechowego
    • 75 g masłą orzechowego z kawałkami orzeszków (crunchy)
    • 1 jajko
    • 1½ łyżeczki proszku do pieczenia
    • 175 g mąki
    • 150 ml mleka

     Krem:

    • 200 g cukru pudru
    • 100g masła
    • 75 g kakao
    • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
    • 2-3 łyżki mleka

     

    Masło utrzeć z cukrem i wanilią (ręcznie lub w malakserze). Dodać oba rodzaje masła orzechowego i jajko i utrzeć do gładkości.  Dodać połowę mąki wymieszanej z proszkiem do pieczenia i połowę mleka, ucierać, aż się dobrze połączą. Dodać pozostałą mąkę i pozostałe mleko i utrzeć ponownie. Formę do muffinów wyłożyć papilotkami i wypełnić ciastem do ¾ wysokości. Piec 20-25 minut w piekarniku nagrzanym do 180°C bez termoobiegu. Wyjąć z piekarnika i wystudzić.

    Krem: utrzeć masło z wanilią, cukrem i kakao, do uzyskania gładkiej, puszystej masy. Dodawać mleko po jednej łyżce, aby uzyskać odpowiednią konsystencję. Gotowy krem umieścić w rękawie cukierniczym i udekorować wystudzone babeczki.


     

     

    Przepis z książki 'Lola's forever'.

    Kategoria: Babeczki i muffinki.

    Tagi: czekolada, masło orzechowe.

  • Puszyste, wilgotne, proste w wykonaniu. Pyszne. Tyle powinno wystarczyć, aby zachęcić was do upieczenia tych muffinów. Bo połączenie bananów i czekolady zawsze się sprawdza. Polecam!

     

    12-15 sztuk klasycznych muffinów

     

    Składniki:

    • 150 g czekolady
    • 280 g  mąki
    • 1 ½ łyżki kawy rozpuszczalnej (proszku)
    • 150 g cukru
    • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
    • 1 łyżeczka sody
    • ½ łyżeczki soli
    • ½ łyżeczki startej gałki muszkatołowej
    • 1 łyżeczka cynamonu
    • 3 średniej wielkości dojrzałe rozgniecione banany
    • ½ szklanki oleju roślinnego
    • 2 duże jajka
    • ¼ szklanki maślanki
    • 1 łyżka melasy
    • ½ łyżeczki ekstraktu z wanilii

     

    Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. Dodać proszek kawowy, wymieszać dokładnie i odstawić do przestudzenia.

    W misce wymieszać razem mąkę, cukier, proszek do pieczenia, sodę, sól, cynamon i gałkę. W środku tej mieszanki zrobić dołek.

    W drugiej lekko ubić razem rozgniecione banany, jajka, olej, maślankę, melasę i ekstrakt z wanilii. Do dołka w suchych składnikach i dokładnie wymieszać, aż wszystkie składniki się połączą. Odłożyć 1 ½ szklanki wymieszanego ciasta do osobnej miski i dodać do niego rozpuszczoną czekoladę. Formę do muffinów wysmarować masłem lub wyłożyć papierowymi papilotkami. Do każdego gniazda wlać ciasto bez czekolady do 2/3 wysokości. Na wierzch wlać porcję ciasta z czekoladą i za pomocą wykałaczki pomieszać, aby powstał marmurkowy efekt. Piec 25 minut w piekarniku nagrzanym do 180°C bez termoobiegu. Wyjąć z piekarnika i wystudzić.


     

     

    Przepis z magazynu 'Bake from scratch'.

    Kategoria: Babeczki i muffinki.

    Tagi: banan, czekolada, kawa.

  • To ciasto jest idealne, gdy macie ochotę na ciasto czekoladowe, które szybko się robi i nie wymaga żadnych specjalnych umiejętności ani wprawy. Dodatkowo jest bardzo czekoladowe, wilgotne i pyszne. Trochę przypomina ciasto Murzynek, ale według mnie jest intensywniejsze w smaku. Tym razem zrobiłam je na Halloween w kształcie pajęczyny, ale zazwyczaj robię prostokątne, całe oblane polewą z ciemnej czekolady z dekoracyjnymi paskami z białej. Polecam!

     

    forma 20 x 30 cm

     

    Składniki:

    • 50 g kakao
    • 7 łyżek wrzącej wody
    • 100 g miękkiego masła
    • 275 g cukru
    • 3 jajka
    • 125 ml mleka
    • 175 g mąki
    • 2 ½ łyżeczki proszku do pieczenia
    • 3-4 łyżki dżemu morelowego

     Polewa:

    • 100 ml śmietanki 30% lub 36%
    • 200 g czekolady (ja używam gorzką, może być też mleczna)
    • 50 g białej czekolady

     

    W małej miseczce utrzeć proszek kakaowy z wrzątkiem na gęstą papkę.

    W misie malaksera umieścić cukier i masło i ucierać, aż powstanie gładka i puszysta masa. Dodać papkę kakaową, utrzeć. Dodać wszystkie pozostałe składniki, utrzeć do połączenia. Formę wyłożyć papierem do pieczenia i wlać ciasto. Wstawić do piekarnika rozgrzanego do 170°C i piec z termoobiegiem ok. 30-35 minut. Sprawdzić patyczkiem czy w środku jest suche, jeśli nie, należy piec dłużej, aż patyczek będzie suchy.

    Upieczone ciasto wyjąć z piekarnika, potrzymać w formie 10 minut, a następnie przenieść na kratkę i usunąć papier. Dżem podgrzać w rondelku i posmarować nim dokładnie wierzch ciasta. Wystudzić całkowicie. Dżem jest niezbędny, aby polewa się dobrze trzymała na cieście.

    Przygotować polewę: śmietankę podgrzać prawie do wrzenia, zdjąć z palnika, wrzucić połamaną na kawałki czekoladę, odstawić na 2-3 minuty, następnie wymieszać do otrzymania gładkiej masy. W drugim rondelku w kąpieli wodnej rozpuścić białą czekoladę. Wylać ciemną polewę na wystudzone ciasto, rozprowadzić równomiernie. Białą czekoladę umieścić w rękawie cukierniczym i wykonać paski na cieście zanim zastygnie ciemna polewa. Przejechać wykałaczką prostopadle do białych linii, aby uzyskać efekt wzoru ptasiego pióra.


     

     

    Przepis z książki 'Mary Berry cooks'.

    Kategoria: Ciasta czekoladowe.

    Tagi: czekolada, kakao.

  • Nazwałam to ciasto bezą, gdyż składa się głównie z białek i cukru. Jednakże dodatek zmielonych orzechów laskowych, oprócz tego, że zmienia smak nadaje też miękką i chrupką strukturę. Blaty ciasta są przełożone domowym kremem w stylu Nutelli z orzechów laskowych i czekolady. Całe ciasto jest delikatne i w strukturze i w smaku, wyraźnie, ale subtelnie orzechowe. Trochę przypomina kuleczkę Ferrero Rocher, która nie przypadkowo jest dekoracją. P.S. Świeże przez kilka dni. Polecam!

     

    forma odpinana ø 20 cm

     

    Beza:

    • 200 g orzechów laskowych
    • 200 g cukru pudru
    • 6 białek
    • szczypta soli
    • 2 łyżki mąki ziemniaczanej

     Krem:

    • 100 g orzechów laskowych
    • 100 g gorzkiej czekolady
    • 40 g cukru pudru
    • 250 ml śmietanki 30% lub 35%

     Dekoracja:

    • 50 g gorzkiej czekolady
    • 1 łyżeczka oleju roślinnego
    • czekoladki Ferrero Rocher
    • rozetki czekoladowe

     

     

    Rozgrzać piekarnik do 200°C i wyłożyć papierem blachę do pieczenia.

    Orzechy na bezę i krem umieścić razem na blasze. Opiekać 10-12 minut, aż zaczną intensywnie pachnieć. Wyjąć z piekarnika i umieścić w arkuszu ręcznika kuchennego (papierowego). Obrać ze skórki pocierając jeden o drugi przez ręcznik.

    W malakserze zmielić drobno orzechy przeznaczone na bezę. Wymieszać je z mąką i połową cukru. Białka ubić z sola na sztywną pianę. Dodawać stopniowo pozostały cukier puder ubijając na wolniejszych obrotach. Wyłączyć mikser i wymieszać pianę z orzechami i mąką za pomocą szpatułki. Dno formy wyłożyć papierem do pieczenia i wlać przygotowaną bezę. Piec 30 minut w temperaturze 170°C, aż ciasto będzie złocisto beżowe. Po upieczeniu należy odkroić nożykiem bokiem od formy i pozostawić do wystudzenia w formie.

    Krem: czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej lub w kuchence mikrofalowej. Orzechy przeznaczone na krem umieścić w malakserze wraz z cukrem. Rozdrabniać, aż powstanie gęsta pasta. Dodać czekoladę i nadal miksować, aż powstanie jednolita, gęsta masa. Śmietankę ubić na sztywno i delikatnie wmieszać za pomocą szpatułki do kremu orzechowo-czekoladowego.

    Przekroić ciasto na trzy poziome blaty. Na pierwszym blacie rozsmarować połowę kremu, przykryć drugim blatem. Rozsmarować drugą połowę kremu i przykryć trzecim blatem.

    Polewa: czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej lub kuchence mikrofalowej. Dodać olej, wymieszać. Oblać wierzch ciasta, pozwalając polewie delikatnie spłynąć na boki. Udekorować wierzch połówkami czekoladek Rocher i rozetkami czekoladowymi.


     

    Kategoria: Bezy i makaroniki.

    Tagi: bezglutenowe, czekolada, orzechy.

  • Dzisiaj przedstawiam przepis na pyszny deser, w którym wszystkie składniki idealnie się komponują i dosłownie rozpływają w ustach. Bazą jest ciasto a la beza, złożone nie tylko z białek i cukru, ale dodatkowo zmielonych pistacji, białej czekolady i wafelków waniliowych. Coś jak chrupiąca pistacjowa pianka. Wierzch przykryty bitą śmietaną, plasterkami brzoskwiń i jeżynami powiedzie was wprost do nieba. Polecam!

     

    4 bezy ø 12 cm lub jedna ø 23 cm

     

    Składniki:

    • 100 g orzechów pistacji niesolonych
    • 4 białka
    • 150 g cukru
    • 100 g białej czekolady, posiekanej
    • 100 g wafelków z nadzieniem waniliowym

    Wierzch:

    • 200 ml śmietanki 30% lub 36%
    • 3 łyżki cukru pudru
    • połówki brzoskwiń (z puszki lub świeże)
    • jeżyny

     

     

    Rozgrzać piekarnik do 160°C. Posmarować dno i boki rozpinanych form masłem i wyłożyć papierem do pieczenia.

    Białka i 50 g (¼ szklanki) cukru ubić za pomocą miksera na sztywno. Dodać pozostały cukier i ubijać 8 minut, aż się rozpuści. Pistacje i czekoladę drobno posiekać (za pomocą malaksera). Wafelki pokruszyć w dłoniach na małe kawałeczki. Wsypać orzechy z czekoladą i wafelkami do ubitej piany białkowej i wymieszać wszystko delikatnie silikonową szpatułką. Przełożyć do form/y i piec 40 minut. Wystudzić w formach.

    Polewa: ubić mikserem śmietankę z cukrem pudrem na sztywną pianę.

    Wyjąć ciasto z form/y i przełożyć na talerz lub mniejsze talerzyki.  Wyłożyć na wierzch bitą śmietanę. Połówki brzoskwiń pokroić na plasterki i ułożyć na wierzchu. Wierzch udekorować jeżynami i posypać okruszkami pistacji.


     

     

    Kategoria: Bezy i makaroniki.

    Tagi: brzoskwinie, czekolada, jeżyny, pistacje.

  • Ciasto czekoladowe w wersji bezglutenowej. Zamiast mąki pszennej w składzie są zmielone migdały (mąka migdałowa), które nadają przyjemną teksturę. Zdarza się, że ciasta bezglutenowe są suche, ale to jest wyjątkowo puszyste i wilgotne, a w dodatku bardzo proste w przygotowaniu. Wierzch ciasta stanowi polewa z orange curdu z krwistych pomarańczy, która uzupełnia smak o cytrusową świeżość i idealnie się komponuje z czekoladą. Można użyć także zwykłe pomarańcze, smak będzie nieco intensywniejszy. Polecam!

     

    forma ø 20 cm

     

    Składniki:

    • 180 g masła
    • 200 g czekolady
    • 3 łyżki kakao
    • 4 jajka (oddzielone białka i żółtka)
    • 200 g cukru
    • 1 łyżeczka ekstraktu migdałowego
    • 300 g mielonych migdałów (mąki migdałowej)

    Orange curd:

    • 2 krwiste pomarańcze
    • 120 g cukru
    • 80 g masła
    • 1 jajko
    • 1 żółtko

     

     

    Przygotować orange curd: zetrzeć skórkę i wycisnąć sok z pomarańczy i umieścić w żaroodpornej misce.  Miskę umieścić na garnku z gotującą się wodą i dodać cukier oraz masło. Mieszać do czasu, aż cukier i masło się rozpuszczą. Jajko i żółtko wbić do małej miseczki i wymieszać. Dodać do miski z miksturą pomarańczową przecierając jajka przez sitko. Mieszać do czasu, aż orange curd zacznie gęstnieć i będzie lekko oblepiał drewnianą łyżkę (to może potrwać od 10 do 20 minut). Zdjąć miskę z kąpieli wodnej i odstawić do wystudzenia.

    Umieścić w rondelku masło, czekoladę i kakao i podgrzewać do rozpuszczenia. Zdjąć z palnika i przestudzić. W misie miksera lub ręcznie utrzeć żółtka z cukrem na jasną i puszystą masę. Dodać rozpuszczoną czekoladę z masłem i mielone migdały, wymieszać. W osobnym naczyniu ubić białka na sztywno. Połączyć pianę z masą ciasta za pomocą silikonowej szpatułki. Dno formy wyłożyć papierem do pieczenia i wlać ciasto. Piec ok. 45 minut (do suchego patyczka) w temperaturze 180°C. Wyjąć z piekarnika i odstawić na parę minut, a następnie wyjąć z formy i wystudzić na kratce.

    Przed podaniem polać ciasto orange curdem.


     

     

    Kategoria: Ciasta czekoladowe.

    Tagi: bezglutenowe, czekolada, migdały, pomarańcze.

  • Nadeszła wiosna, kwitną kwiaty, kwitnie miłość (nowa lub dotychczasowa). Z tej okazji płomienne ciasto-serce o smaku czekoladowym, żeby zwiększyć dawkę euforii. A żeby szczęście było bezgraniczne ciasto nie zawiera glutenu, na wypadek gdyby wasza miłość miała alergię. Polecam!

     

    Forma serce 20x21 cm lub tortownica ø20 cm

    Składniki:

    • 100 g masła
    • 100 g drobnego cukru
    • 2 jajka
    • 100 g czekolady gorzkiej z nadzieniem pomarańczowym
    • 100 g migdałów mielonych (mąki migdałowej)
    • 1 łyżeczka proszku do pieczenia

     Polewa:

    • 90 ml śmietanki 30% lub 36%
    • 100 g białej czekolady
    • kilka kropli aromatu pomarańczowego
    • odrobina barwnika spożywczego w kolorze pomarańczowym

    Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej, odstawić do przestygnięcia. Masło utrzeć z cukrem na jasną i puszystą masę. Dodawać po kolei jajka, nadal ucierając. Dodać rozpuszczoną czekoladę, następnie mielone migdały i proszek do pieczenia, wymieszać dokładnie. Dno formy wyłożyć papierem do pieczenia, wlać ciasto. Piec w temperaturze 180°C przez 35-40 minut. Wyjąć i wystudzić w formie, a następnie na kratce.

    Polewa: śmietankę zagotować, zdjąć z palnika, dodać połamaną na kawałki czekoladę i aromat pomarańczowy. Wymieszać do uzyskania gładkiej masy. Odłożyć około ¼ polewy do osobnego naczynia. Oblać ciasto białą polewą. Do odłożonej części dodać pomarańczowy barwnik, wymieszać. Wykonać na cieście dekoracje w postaci płomieni.


     

     

    Kategoria: Ciasta czekoladowe.

    Tagi: bezglutenowe, czekolada, migdały, pomarańcze.

  • Ten lekki torcik to idealna propozycja na jesienne popołudnie. Biszkopt z mąki gryczanej i zmielonych orzechów laskowych nie zawiera glutenu ani tłuszczu, jest zaskakująco wilgotny i delikatnie chrupie w ustach. Trzy warstwy przełożone są puree z żurawiny z dodatkiem pomarańczy oraz bitą śmietaną. Ciasto się bardzo dobrze kroi, długo zachowuje świeżość, jest delikatne i lekkie. A połączenie smaków idealnie jesienne i przytulne w te ciemne już popołudnia. Polecam!

     

    forma odpinana ø 22 cm

     

    Biszkopt:

    • 5 jajek
    • 2 łyżki gorącej wody
    • 150 g cukru
    • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
    • 1 łyżeczka ekstraktu z migdałów
    • 150 g mąki gryczanej
    • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
    • 100 g drobno zmielonych orzechów laskowych
    • 60 g gorzkiej czekolady drobno posiekanej
    •  

    Wypełnienie:

    • 250 g puree z żurawiny
    • 3 łyżki świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy
    • 1 łyżeczka Cointreau (opcjonalnie)
    • 3 łyżeczki żelatyny
    • 600 ml śmietanki 30% lub 36%
    • 2 łyżki cukru pudru
    • 2 kosteczki gorzkiej czekolady startej drobno na tarce

     

    Biszkopt: w misie miksera lub ręcznie utrzeć jajka z wodą na jasną i puszystą masę. Dodać cukier i oba ekstrakty, ubić do rozpuszczenia cukru. Dodać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia. Dodać zmielone orzechy i posiekaną czekoladę, wymieszać wszystkie składniki do połączenia. Dno tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia i wlać ciasto. Piec 30 minut (do suchego patyczka) w temperaturze 180°C. Upieczone ciasto zostawić na 5 minut w formie, a następnie wystudzić na kratce.

    Do przygotowania wypełnienia można użyć gotowego puree żurawinowego z puszki. Można także wykorzystać świeże lub mrożone owoce żurawiny. W tym celu należy umieścić w rondelku 300 g żurawiny (mrożoną bez rozmrażania), dodać 2 łyżki cukru i 1 łyżkę soku z cytryny i podgrzewać na małej mocy palnika, aż owoce popękają i się rozgotują. Przetrzeć przez sitko, aby się pozbyć skórek i uzyskać gładkie puree. Wymieszać puree w misce z sokiem z pomarańczy i Cointreau. W małej miseczce umieścić żelatynę i zalać ją zimną wodą. Odstawić na 5 minut do napęcznienia. Następnie podgrzać w kuchence mikrofalowej lub w kąpieli wodnej do rozpuszczenia. Śmietankę ubić na sztywno z cukrem pudrem, dodać płynną żelatynę i natychmiast zmiksować.

    Biszkopt przekroić na trzy poziome blaty. Pierwszy blat umieścić na paterze, rozsmarować na nim połowę puree żurawinowego, a na nim 3 łyżki bitej śmietany. Posypać startą czekoladą. Przykryć drugim blatem i powtórzyć procedurę. Przykryć trzecim blatem. Pozostałą śmietanę rozsmarować na wierzchu i bokach tortu. Zrobić dekoracje ze śmietany za pomocą rękawa cukierniczego i ułożyć owoce żurawiny.


     

    Przepis z książki 'Czekolada'.

    Kategoria: Torty.

    Tagi: czekolada, pomarańcze, żurawiny.

  • To ciasto w typie ciasta truflowego albo błotnego (ang. ‘mud cake’). Oczywiście chodzi o jego konsystencję. Jest bardzo wilgotne, gęste, to bardziej deser niż typowe ciasto. Ale w jego miękkości i aksamitnej strukturze poczujemy także chrupkość drobinek moreli. Smak ciasta jest delikatny, ale wyrazisty, ani morele ani migdały nie dominują i świetnie się komponują w idealnej równowadze i nowej jakości smakowej. Polecam!

     

    forma 20 x 20 cm

     

    Składniki:

    • 90 g suszonych moreli
    • 60 ml likieru migdałowego (Amaretto)
    • 100 g białej czekolady
    • 65 g masła
    • 2 duże lub 3 mniejsze jajka
    • 75 g cukru
    • 90 g mielonych migdałów (mąki migdałowej)

     

    Morele i likier umieścić w rondelku i doprowadzić do wrzenia, a następnie pogotować parę minut, aż likier się zredukuje o połowę. Jeśli morele się nie rozpadły można je rozdrobnić blenderem. W osobnym rondelku umieścić czekoladę i masło i podgrzewać do rozpuszczenia. Zdjąć z palnika, przestudzić. Żółtka ubić z cukrem na puszysty kogel-mogiel. Dodać do niego morele w likierze oraz rozpuszczone masło z czekoladą. Wymieszać. Osobno ubić białka na sztywną pianę. W dwóch turach dodać pianę do przygotowanej masy. Wymieszać do połączenia. Formę wyłożyć papierem do pieczenia, wlać przygotowane ciasto.  Piec ok. 45 minut w temperaturze 180°C z termoobiegiem (patyczek będzie oblepiony wilgotnymi okruszkami). Wyjąć z piekarnika, pozostawić w formie przez 15 minut, a następnie wystudzić całkowicie na kratce. Można oprószyć przed podaniem cukrem pudrem.


     

     

    Kategoria: Ciasta ucierane i biszkoptowe.

    Tagi: bezglutenowe, czekolada, migdały, morele.

  • Biscotti to włoskie herbatniki dwukrotnie pieczone. Wyglądają jak sucharki, ale to mylne wrażenie, bo pomimo dwóch wizyt w piekarniku nie są suche ani czerstwe. Brzeg ciasteczka jest chrupiący, a wnętrze miękkie. Biscotti mogą być upieczone w wielu wariantach smakowych. Ja zdecydowałam się na gorzką czekoladę i pistacje. Smak jest przepyszny i uzależniający, to jedne z moich ulubionych. Polecam!

     

    30 ciasteczka

     

    Składniki:

    • 3 jajka
    • 150 g cukru
    • 30 g masła, roztopionego
    • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
    • 320 g mąki
    • 4 łyżki kakao
    • 1 ½ łyżeczki proszku do pieczenia
    • ¼ łyżeczki soli
    • 100 g pistacji niesolonych
    • 100 g gorzkiej czekolady

     

    • 2 łyżki cukru

     

     

    Czekoladę i pistacje drobno posiekać. Wymieszać w misce wraz z mąką, kakao, solą i proszkiem do pieczenia.

    W misie malaksera lub ręcznie utrzeć jajka z cukrem na jasną, puszystą masę. Dodać roztopione masło i ekstrakt waniliowy, nadal ucierając. Wsypać mieszankę mąki do masy jajecznej i utrzeć do połączenia i uzyskania jednolitego ciasta. Ciasto będzie bardzo gęste. Podzielić je na pół i  każdą połowę uformować rękami, tak aby utworzyć kształt rolady o średnicy około 5-6 cm. Dużą blachę wyłożyć papierem do pieczenia i posypać  łyżką cukru. Ułożyć na papierze rolady i posypać je drugą łyżką cukru. Piec 20-25 minut w temperaturze 180°C, aż urosną i stwardnieją. Pozostawić na blasze do wystygnięcia.

    Po wystudzeniu pokroić rolady ząbkowanym nożem na ukośne plastry (kromki) o grubości 1 cm i ułożyć na płasko na blasze wyłożonej papierem do pieczenia (można użyć ten sam papier co do pieczenia rolad). Piec w temp. 150°C przez 20 minut, aż będą suche w dotyku. Wystudzić na kratce.


     

    Kategoria: Ciasteczka i drobne wypieki.

    Tagi: czekolada, pistacje.

  • Ciasto blondie czyli brownie z białą czekoladą, ale wzbogacone o dodatek wiórków kokosowych czyli właściwie całkiem nowa jakość. Wspólna cecha z klasycznym brownie/blondie to sposób wykonania i płaski kształt. To ciasto nie jest tak wilgotne jak klasyczne brownie i zdecydowanie lżejsze, ale myślę, że będzie smakować fanom kokosa. Dodatek karmelu i w cieście i w kremie i w sosie wspaniale uzupełnia smak całości. Polecam!

     

    forma ø 20 cm

     

    Składniki:

    • 150 g białej czekolady
    • 150 g masła
    • 2/3 szklanki* brązowego cukru (demerara)
    • 2 jajka
    • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
    • ½ szklanki wiórków kokosowych
    • 1 ¼ szklanki mąki
    • ½ łyżeczki proszku do pieczenia
    • ¼ łyżeczki soli

     Puszysty krem:

    • 120 ml wody
    • 150 g brązowego cukru (demerara)
    • 120 ml syropu kukurydzianego

     Sos karmelowy:

    • 50 g masła
    • ½ szklanki ciemnego cukru trzcinowego muscovado
    • 4 łyżki śmietanki 30% lub 36%
    • 2 łyżki golden syrup

     *szklanka o pojemności 250 ml

     

     

    W rondelku umieścić masło i czekoladę, podgrzewać do rozpuszczenia. Zdjąć z palnika, dodać cukier, wymieszać. Masa może wyglądać w tym momencie jak zwarzona, nie trzeba się tym przejmować. Poczekać chwilę, aż nieco przestygnie, następnie dodać jajka i wanilię, wymieszać. Dodać wiórki kokosowe oraz mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i solą. Wszystko dokładnie wymieszać. Dno formy wyłożyć papierem do pieczenia, wlać ciasto i wstawić do piekarnika. Piec ok. 35 minut (do suchego patyczka) w temperaturze 160°C z termoobiegiem. Wyjąć z piekarnika i wystudzić w formie.

    Krem: W garnku umieścić wodę, cukier i syrop kukurydziany, gotować do czasu aż cukier się rozpuści, a termometr cukierniczy wskaże 135°C (lub około 6 minut). Zdjąć z palnika i wlać do misy miksera. Zacząć ubijać mikserem na niskich obrotach, po chwili zwiększyć prędkość do średniej, ubijać około 1 minuty, aż masa zacznie gęstnieć. Następnie zwiększyć obroty do maksimum i ubijać 10 minut, aż misa miksera powróci do temperatury pokojowej. Powinna powstać gęsta, puszysta masa.

    Wykonać sos karmelowy: cukier i masło umieścić w garnuszku, podgrzewać mieszając do rozpuszczenia i połączenia się składników. Dodać śmietankę i golden syrup, wymieszać. Na małej mocy palnika pogotować parę minut, aż sos zacznie gęstnieć.

    Wystudzone ciasto posmarować grubo kremem i polać ciepłym sosem karmelowym (należy to zrobić szybko, bo sos się ścina gwałtownie).


     

     

     

     

    Kategoria: Brownies.

    Tagi: czekolada, karmel, wiórki kokosowe.

  • Brunetka, która przefarbowała się na blond – tak powstało kiedyś ciasto blondie, po zamianie gorzkiej czekolady na białą w brownie. Ja je jeszcze udoskonaliłam dodając agrest. Ciasto jest miękkie, wilgotne i gęste, słodkie, ale nie przesłodzone. Agrest zgrabnie podkreśla jego smak swoją kwaskowatością. Owoce się nie rozpadają podczas pieczenia dodatkowo tworząc ładny wzorek. Polecam!

     

    forma 20 cm x 26 cm

    Składniki:

    • 150 g białej czekolady (ja dałam 100 g białej i 50 g biało-mlecznej)
    • 120 g masła
    • 100 g cukru
    • 2 jajka
    • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
    • 125 g mąki
    • ½ łyżeczki proszku do pieczenia
    • garść orzechów włoskich (niekoniecznie)
    • 200 g agrestu

     

    W rondelku umieścić masło i czekoladę, podgrzewać do rozpuszczenia. Zdjąć z palnika, dodać cukier, wymieszać. Masa może wyglądać w tym momencie jak zwarzona, nie trzeba się tym przejmować. Poczekać chwilę, aż nieco przestygnie, następnie dodać jajka i wanilię, wymieszać. Dodać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i orzechy posiekane na mniejsze kawałki. Wszystko dokładnie wymieszać. Powstanie gęste, ale lejące się ciasto. Dno formy wyłożyć papierem do pieczenia. Agrest umyć i przekroić na pół. Połowę owoców luźno wyłożyć na papier na dnie formy (rozcięciami do góry). Nie muszą być ułożone regularnie, a pomiędzy każdą połówką zostawić odstęp ok. 0,5-1 cm. Na owoce ostrożnie wylać ciasto, tak aby równomiernie rozłożyło się w formie. Nie mieszać, aby nie rozgnieść i nie poprzesuwać owoców. Na wierzch wyłożyć pozostały agrest, rozcięciami do góry, w podobnych odstępach jak owoce na dole. Piec ok. 25 minut (do suchego patyczka) w temperaturze 180°C z termoobiegiem. Wyjąć z piekarnika i wystudzić w formie.


     

    Kategoria: Brownies.

    Tagi: agrest, czekolada, orzechy.

  • Początek zimy, a więc zimowe motywy. Dzisiejsze ciasto jest upieczone w kształcie śnieżynki co nie jest wcale takie trudne do wykonania. Ciasto drożdżowe, ale nie to tradycyjne, lecz brioszka, która jest ciut bardziej maślana, puszysta i mięciutka. Nadzienie jak na początek zimy przystało – czekoladowo – orzechowe, energetyczne, przytulne, dodające energii i dobrego nastroju. Całość – bezapelacyjnie przepyszna, polecam!

     

    1 ciasto ø 27 cm

    Ciasto należy zacząć wykonywać poprzedniego dnia, gdyż przed pieczeniem musi spędzić noc w lodówce.

     

     

    Składniki:

    • 450 g mąki
    • 15 g drożdży świeżych lub 7 g drożdży suchych
    • 80 g cukru
    • szczypta soli
    • 120 g miękkiego masła
    • 2 jajka
    • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
    • 95 ml lekko ciepłego mleka

     Nadzienie:

    • 85 g masła
    • 85 g gorzkiej czekolady
    • 3 łyżki cukru pudru
    • 3 łyżki kakao
    • ½ łyżeczki cynamonu
    • ½ szklanki posiekanych orzechów włoskich lub pecan

     

    Technika wykonywania broszki jest nieco inna niż tradycyjnego ciasta drożdżowego, należy podążać za poniższą instrukcją.

    Ze świeżych drożdży wykonać rozczyn i odstawić na 15 minut w ciepłe miejsce, aż wyrośnie. W misie miksera lub malaksera umieścić mąkę, cukier, sól i suche drożdże (lub rozczyn ze świeżych), wymieszać. Dodać miękkie masło w kawałkach, jajka, wanilię i mleko, wyrobić. Ciasto powinno odchodzić od miski, jeśli tak nie jest należy dodać jeszcze trochę mąki. Jeśli natomiast ciasto jest zbyt gęste i nie tworzy gładkiej, elastycznej masy, należy dodać trochę mleka. Dużą miskę wysmarować olejem (boki i dno) i przełożyć do niej wyrobione ciasto. Odstawić na ok. 1-1,5 godziny w ciepłe miejsce do wyrośnięcia i podwojenia objętości. Gdy ciasto wyrośnie wstawić je w misce do lodówki na całą noc lub co najmniej 2 godziny. Rano ciasto będzie skurczone i opadnie na dół miski, tak ma być.

    Wykonać nadzienie: masło i czekoladę umieścić w rondelku i podgrzewać do rozpuszczenia. Zdjąć z palnika, dodać cukier, kakao, cynamon i orzechy, dobrze wymieszać, odstawić do przestygnięcia. Należy spróbować nadzienie i ewentualnie dosłodzić, jeśli ktoś lubi bardzo słodkie ciasta.

    Wyjąć ciasto z miski na oprószoną mąką stolnicę i podzielić na dwie równe części. Pierwszą część rozwałkować na papierze do pieczenia w kształt koła. Położyć na cieście talerz obiadowy i odciąć brzegi, aby pozostało ciasto dokładnie w kształcie koła. Odłożyć na bok ciasto na papierze i powtórzyć te same czynności z drugą częścią ciasta. Na pierwszym kole rozprowadzić równomiernie nadzienie, pozostawiając wolny brzeg ok. 0,5 cm szerokości na zewnątrz. Przykryć drugim blatem ciasta (z drugiego zdjąć papier) i skleić brzegi. Przygotowane wypełnione koło naciąć na 16 części przez ¾ promienia koła nie rozcinając środka (patrz zdjęcia poniżej tekstu). Dwa sąsiadujące wycinki koła ująć w dwie ręce i skręcić każdy 3-4 razy wokół własnej osi, a następnie skleić na końcu – będzie to jeden płatek. Postąpić tak samo kolejne 7 razy. Ciasto powinno cały czas pozostawać na papierze, na którym był rozwałkowany pierwszy płat ciasta. Wraz z papierem przełożyć na blachę i zostawić w ciepłym miejscu (lub w piekarniku na programie wyrastania) na ok. 30 minut do podrośnięcia.

    Następnie piec w temperaturze 175°C ok. 15-20 minut (zależy to od piekarnika i należy sprawdzać kiedy ciasto się zarumieni i będzie suche wewnątrz – nie sprawdzać w nadzieniu). Upieczone ciasto wyjąć z piekarnika i podawać od razu, odrywając po jednym płatku.


     

     

    Kategoria: Ciasta drożdżowe.

    Tagi: cynamon, czekolada, drożdże, orzechy.

  • Przepis ten jest autorstwa Lindy Lomelino i pochodzi z jej najnowszej książki. Ciasto jest naprawdę smaczne i warte polecenia. Dla mnie to bardziej ciasto czekoladowe niż brownie, ze względu na strukturę i czekoladowy krem na wierzchu. No i możemy ułożyć na wierzchu tak dużo Malteserów jak nam się podoba i jak bardzo je lubimy. Polecam!

     

    forma ø 22 cm lub 20x20 cm

     

    Składniki:

    • 9 łyżek masła +szczypta soli
    • 160 g mąki
    • 120 g mleka w proszku
    • 150 g drobnego cukru
    • 80 g kakao w proszku
    • ¼ łyżeczki proszku do pieczenia
    • ¼ soli
    • 3 jajka
    • 1 łyżka ekstraktu z wanilii
    • 80 g posiekanej gorzkiej czekolady lub kropelek czekoladowych do pieczenia

     Krem czekoladowy:

    • 5 ½  łyżek masła
    • 120 g cukru pudru
    • 40 g kakao w proszku
    • 3 łyżki mleka w proszku
    • ½ łyżeczki ekstraktu z wanilii
    • 180 g kremowego serka

     

    • kuleczki Maltesers


     

     

     

    Masło rozpuścić. W misce wymieszać mąkę, mleko w proszku, cukier, kakao, proszek do pieczenia i sól. W drugiej misce ubić jajka z ekstraktem waniliowym. Dodać suche produkty i masło do jajek i wymieszać do uzyskania gładkiego ciasta. Ciasto jest bardzo gęste, ale takie ma być. Dodać posiekaną czekoladę lub kropelki czekoladowe i wymieszać do połączenia. Formę wyłożyć papierem do pieczenia i wlać ciasto. Piec 20-25 minut w temperaturze180°C. Wystudzić w formie.

    Krem: w misie miksera umieścić masło i ubić na puszystą masę. Dodać cukier puder, kakao i mleko w proszku i ubić do połączenia. Dodać ekstrakt waniliowy i serek kontynuując ubijanie do uzyskania gładkiej masy.

    Wystudzone ciasto wyjąć z formy i rozsmarować na wierzchu krem. Kuleczki Maltesers przekroić na pół i poukładać na wierzchu.


     

     

    Przepis pochodzi z książki Lindy Lomelino 'My sweet kitchen'.

    Kategoria: Ciasta czekoladowe.

    Tagi: czekolada, kakao.

  • Pyszne i ekspresowe brownie na jesienne popołudnie. Główny składnik to puree z dyni, którego w smaku nie czuć, ale daje ciastu lekkość i delikatność nietypową dla brownie. Ciasto jest nietłuste i nie tak mokre jak klasyczne brownie, ale nadal mięciutkie i wilgotne, no i ma tę typową gumowatość i gęstość. Coś innego, naprawdę warto spróbować, smak was nie zawiedzie. Polecam!

     

    forma 20 x 20 cm

     

    Składniki:

    • ½ szklanki puree z dyni
    • 1/3 szklanki brązowego cukru
    • 1 jajko
    • 2 białka
    • 2 łyżki oleju
    • 1 szklanka mąki
    • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
    • 1 łyżka kakao
    • ½ łyżeczki cynamonu
    • ½ łyżeczki mielonego ziela angielskiego
    • ¼ łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej
    • ¼ łyżeczki soli
    • 1/3 szklanki drażetek czekoladowych do pieczenia

     *szklanka o pojemności 250 ml

     Polewa:

    • 50 g masła
    • ½ szklanki ciemnego cukru trzcinowego muscovado
    • 4 łyżki śmietanki 30% lub 36%
    • 2 łyżki golden syrup

     

    Mąkę wymieszać w misce z proszkiem, solą, kakao i przyprawami i odstawić. W większej misce zmiksować razem puree z dyni (jak zrobić – tutaj), cukier, jajko, białka i olej do uzyskania puszystej, jednolitej masy (2-3 minuty). Dodać do tej mieszanki suche składniki, krótko zmiksować do połączenia. Wsypać czekoladowe drażetki (lub posiekaną gorzką czekoladę), delikatnie wymieszać. Formę wyłożyć papierem do pieczenia, wlać ciasto, wyrównać. Piec ok. 20-25 minut (do suchego patyczka) w temperaturze 180°C z termoobiegiem. Wyjąć z piekarnika, przestudzić w formie, a następnie wyjąć na kratkę.

     

    Wykonać polewę: cukier i masło umieścić w garnuszku, podgrzewać mieszając do rozpuszczenia i połączenia się składników. Dodać śmietankę i golden syrup, wymieszać. Na małej mocy palnika pogotować parę minut, aż sos zacznie gęstnieć.

    Pokroić ciasto w kwadraciki, skropić gorącą polewą i opcjonalnie posypać dodatkowymi drażetkami.


     

    Kategoria: Brownies.

    Tagi:czekolada, dynia, karmel.

  • Tradycyjne brownie przemieniłam w brownie fistaszkowe dodając masło orzechowe zamiast zwykłego. Ponieważ użyłam masło z kawałkami orzeszków (crunchy) dodatkowo uzyskałam efekt chrupania. Ciasto jest w stylu brownie – płaskie, ciągnące się, ale nie tak tłuste i mokre jak tradycyjne. Warto spróbować dla odmiany. Polecam!

     

    forma 20 cm x 26 cm

     

    Składniki:

    • 125 g mlecznej czekolady
    • 60 g gorzkiej czekolady
    • 85 g masła orzechowego (ja użyłam ‘crunchy’)
    • 2 łyżki masła
    • 80 g cukru
    • 2 jajka
    • 80 g cukru trzcinowego
    • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
    • ½ łyżeczki proszku do pieczenia
    • 100 g mąki
    • ½ łyżeczki soli

     Polewa:

    • 75 g gorzkiej czekolady
    • 1 łyżka oleju
    • 50 szt. mini precelków

     

    W rondelku umieścić masło orzechowe, masło i czekoladę, podgrzewać do rozpuszczenia. Zdjąć z palnika, dodać cukier, wymieszać. Masa może wyglądać w tym momencie jak zwarzona, nie trzeba się tym przejmować. Poczekać chwilę, aż nieco przestygnie, następnie dodać jajka i wanilię, wymieszać. Dodać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i solą. Wszystko dokładnie wymieszać. Powstanie gęste, ale lejące się ciasto. Dno formy wyłożyć papierem do pieczenia. Wlać ciasto, tak aby równomiernie rozłożyło się w formie. Piec ok. 40 minut (do suchego patyczka) w temperaturze 180°C z termoobiegiem. Wyjąć z piekarnika i wystudzić w formie.

    Przygotować polewę: czekoladę i olej rozpuścić w kąpieli wodnej lub w kuchence mikrofalowej. Ciasto wyjąć z formy i równomiernie oblać polewą. Zanim zastygnie poukładać mini precelki.


     

     

    Kategoria: Brownies.

    Tagi: czekolada, masło orzechowe, orzechy.

  • To brownie to ‘must have’ dla wszystkich miłośników kawy i ciast czekoladowych. Trudno tutaj zdecydować o przewadze któregoś ze smaków – oba są wyraźne i intensywne. W przygotowaniu to ciasto jest trochę odmienne od typowego brownie – masła nie topimy, lecz ucieramy, ale za to w smaku jest baaardzo browniowe – czekoladowe, ciągnące się, zwarte i wilgotne. Polewa z odrobiną alkoholu dopełnia całkowitej rozpusty. Polecam!

     

    płaska forma 20 x 30 cm

     

    Składniki:

    • 300 g brązowego cukru
    • 115 g miękkiego masła
    • 4 jajka
    • 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
    • szczypta soli
    • 100 g mąki
    • 2 łyżki zasadowego kakao (tzw. holenderskie)
    • 1 łyżka kawy rozpuszczalnej (proszek lub granulki)
    • 1 szklanka posiekanych orzechów (włoskich, pecan lub laskowych lub mieszanka)
    • 1 szklanka ciemnych kropelek czekoladowych do pieczenia lub posiekanej gorzkiej czekolady

     Polewa:

    • 125 g cukru
    • 1 łyżka kawy rozpuszczalnej (proszek lub granulki)
    • 2 łyżki koniaku
    • 2 łyżki mleka
    •  3 łyżki masła
    • ½ szklanki ciemnych kropelek czekoladowych lub posiekanej gorzkiej czekolady

     

     

     

    Ręcznie lub za pomocą miksera elektrycznego utrzeć masło z cukrem na puszystą masę. Po kolei dodawać jajka, ucierając po każdym dodaniu. Dodać wanilię i sól. W osobnej misce wymieszać razem mąkę, kakao, kawę i orzechy. Stopniowo dodawać do masy maślanej, miksując na niskich obrotach. Formę wyłożyć papierem do pieczenia i wlać ciasto rozprowadzając równomiernie. Posypać wierzch kropelkami czekoladowymi (lub posiekaną grubo czekoladą). Piec 23 minuty w temperaturze 175 °C. Wystudzić w formie.

    Polewa: w rondelku umieścić wszystkie składniki oprócz kropelek czekoladowych. Doprowadzić do wrzenia, mieszając cały czas. Gotować jeszcze minutę, następnie zdjąć z palnika. Dodać kropelki czekoladowe (lub posiekaną czekoladę), wymieszać, aż się rozpuszczą i powstanie gładka masa. Rozprowadzić polewę na wystudzonym cieście. Gdy zastygnie pokroić na kawałki.


     

     

     

    Przepis z książki 'Food 52 - baking'.

    Kategoria: Brownies.

    Tagi: czekolada, kawa.

  • Brownie występuje w setkach wariantów w zależności od dodatkowych składników, którymi uzupełnimy podstawowe masło i czekoladę. Dzisiejsza wersja z dodatkiem syropu klonowego i soloną polewą klonową. Jak wszystkie brownies w przygotowaniu błyskawiczne i super łatwe, w smaku czekoladowe (oczywiście) z nutką czegoś innego (syropu klonowego?). Idealne na deszczowe popołudnie. Polecam!

     

    forma kwadratowa 20x20 cm

     

    Składniki:

    • 115 g masła
    • 140 g gorzkiej czekolady, posiekanej
    • 150 g cukru
    • 65 ml syropu klonowego
    • 3 jajka
    • 120 g mąki
    • ¼ łyżeczki soli

     Glazura klonowa:

    • 1 łyżka syropu klonowego
    • 60 g cukru pudru

     

     

    W rondelku podgrzać gorzką czekoladę i masło, aż się rozpuszczą i utworzą gładką masę. Zdjąć z palnika. Dodać cukier i syrop klonowy, wymieszać. Po kolei dodawać jajka, mieszając po każdym dodaniu. Stopniowo wsypywać mąkę z solą, wymieszać tylko do połączenia. Formę wyłożyć papierem do pieczenia i wlać ciasto rozprowadzając równomiernie. Piec 35 minut w temperaturze 180 °C. Wystudzić w formie.

    Glazura: syrop klonowy utrzeć z cukrem pudrem na gładki lukier. Jeśli masa jest za gęsta, dodać wodę, po ¼ łyżeczki na raz. Rozprowadzić na cieście.


     

     

     

    Przepis z magazynu 'Live Better' Summer 2017.

    Kategoria: Brownies.

    Tagi: czekolada, syrop klonowy.

Page 1 of 5